Skip to main content

To ostatnio najgorętszy temat debaty politycznej w Wielkiej Brytanii.
Premier Rishi Sunak ogłosił, że brytyjski rząd rozważa zniesienie podatku od spadków (IHT) już w przyszłym roku.

IHT – czyli podatek od spadków jest jednym z najbardziej nieakceptowanych i źle postrzeganych podatków, mimo że dotyczy nie więcej niż 4% populacji Wielkiej Brytanii. Stawka podatku jest ogromna, wynosi aż 40% wartości majątku powyżej kwoty wolnej od podatku wynoszącej £325,000.00 (£650,000.00 dla małżeństw i związków partnerskich), dlatego też przez wielu nazywana jest wyzyskiem czy wręcz oszustwem.

Ważne jest, aby pamiętać, że dla celów systemu podatkowego, konkubenci są traktowani jako dwie pojedyncze osoby, a przywileje i ulgi dostępne dla małżeństw i związków partnerskich nie mają do nich zastosowania.

Dyskusja na temat podatku od spadków jest moim zdaniem w dużej mierze produktem ubocznym wystąpienia premiera. Biorąc pod uwagę rosnącą wartość nieruchomości – szczególnie w Londynie i południowo-wschodniej Anglii, perspektywa konieczności zapłaty podatku staje się realnym zagrożeniem dla coraz większej liczby osób.
Rocznie HMRC otrzymuje z tego podatku około 8 miliardów funtów, a kwota ta z roku na rok jest coraz wyższa.
Jako ciekawostkę podam, że średnia kwota podatku zapłaconego w Londynie w latach 2020-2021 wyniosła £279,200.00!!!
Jest to imponująca suma dla większości z nas.
Przeciwnicy podatku od spadków argumentują, że jest to ponowne opodatkowanie majątku zgromadzonego ze środków, które już wcześniej podlegały opodatkowaniu. Przypuszcza się, że ilość zwolnień i ulg, oraz złożoność systemu obliczającego należny podatek pozwolą najbogatszym ludziom na znalezienie sposobu by zminimalizować należną kwotę, a nawet w ogóle uniknąć jej płacenia.

Przedstawiciele Partii Pracy zarzucają premierowi niebezpieczną próbę drenażu budżetu państwa, mimo że IHT stanowi jedynie 1% całkowitych dochodów budżetu Wielkiej Brytanii.
Pojawiły się także oskarżenia o próbę „kupienia” poparcia wyborców przed następnymi wyborami powszechnymi w Wielkiej Brytanii.

Jakie są zatem propozycje?
Biorąc pod uwagę, że dotychczasowa kwota wolna od podatku została „zamrożona” do roku podatkowego 2027-2028, rozsądne głosy proponują ​​podniesienie tej kwoty do 500 tysięcy funtów dla osób fizycznych i do 1 miliona funtów dla osób pozostających w związkach małżeńskich oraz w związkach partnerskich.

Inni sugerują by wprowadzić jedną zryczałtowaną stawkę podatku w wysokości 20% i jednocześnie usunąć większość zwolnień i ulg.

Zwrócono także uwagę na uprzywilejowaną pozycję małżeństw i związków partnerskich wobec tych, którzy żyją w konkubinacie.

Doradcy finansowi przyznają, że ich klienci bardzo pozytywnie reagują na plany Premiera, ale większość jest świadoma, że zmiany nie będą radykalne i nie nastąpią z dnia na dzień.
Musimy zatem uzbroić się w cierpliwość i poczekać na rozwój wydarzeń, a przy planowaniu kwestii zarządzania naszym majątkiem na wypadek naszej śmierci, warto skorzystać z wiedzy i umiejętności profesjonalistów, by uniknąć niechcianych opłat.